Zapraszam do bloga! Opisuje w nim urzędowe, kulturowe oraz codzienne sytuacje, z którymi zetknęłam się w mojej praktyce tłumacza. Mogą w nim Państwo znaleźć praktyczne wskazówki pomocne w zrozumieniu i załatwianiu spraw związanych z przeprowadzką, osiedlaniem się, a także życiem w Polsce.
Nawiązując do wcześniejszego wpisu chciała przytoczyć zapytanie, które otrzymała od klienta. Obrazuje ono niejasność co do zakresu pracy tłumacza: "Uprzejmie proszę o przetłumaczenie dokumentu na język angielski oraz poświadczenie tłumaczenia notarialnie." Oczywiście w takim przypadku, tak jak wcześniej opisywałam, tłumaczę przedstawiony dokument i poświadczam zgodność tłumaczenia z przedstawionym dokumentem, czyli uwierzytelniam tłumaczenie na mocy swoich uprawnień. Nie działam tutaj jako notariusz, który z kolei nie jest uprawniony do poświadczania zgodności tłumaczenia. Notariusz może np. poświadczyć podpis złożony pod dokumentem, który jest później tłumaczony.